Nasza historia

Pierwsza połowa 2020 roku. Pandemia nadeszła, a ja nie do końca wiedziałem co ze sobą zrobić. Nie to żebym nie miał co robić. Byłem w gronie tych szczęśliwców, których biznes na pandemii nie ucierpiał.

Do tej pory jednak moja codzienność wyglądała inaczej. Zawrotne tempo. Mnóstwo spotkań, interesów, rozmów, wyjazdów. Sam tego chciałem, na własne życzenie. Ale jednak dotarło to do mnie dopiero, gdy zmuszono mnie lockdownem do przesiadywania w domu.

Dotarło do mnie, że wszystko to jest świetne, ale jednak zapomniałem przy tym wszystkim o czymś tak ważnym jak życie. Takie codzienne. I codzienne pasje, i nawet cele jakieś – ale takie prywatne bardziej, nie zawodowe.

Rodzynka

Zwierzęta były ze mną od zawsze. Z całą moją rodziną. Niemalże od kiedy tylko pamiętam. Psy, koty, konie. W pewnym momencie też nawet kozy, owce, barany, czy bażanty. 

Ja sam wyprowadziłem się z rodzinnego domu dość wcześnie, przeniosłem się do miasta, skupiłem się na byciu mieszczuchem. Ale moja rodzina została na wsi, poszła mocniej w stronę koni i zwierzęta przy nich pozostały.

U mnie skończyło się na jednym psie w mieszkaniu w Gdyni. Cudownym psie, suczce labrador retriever, o imieniu Rodzynka. Już jej z nami nie ma, ale w pamięci mojej i całej mojej rodziny pozostanie na zawsze.

Swego czasu wydawało mi się, że udało nam się ją wiele nauczyć. Z czasem dopiero okazało się, że to ona nas wiele nauczyła. To ona też była tą, która dawała nam wiele łez szczęścia i radości.

Z czasem jednak życie skręciło nam w innym kierunku, a zwierząt już z nami na co dzień nie było.

Aż nastał rok 2020, w którym zmieniło się bardzo wiele. Moja historia z końmi jest tego żywym dowodem. Poza końmi dołączył też jednak do nas ktoś jeszcze, inny czworonożny przyjaciel.

Ma na imię Klif i jest to pies rasy lagotto romagnolo (nie pytajcie ile czasu uczyłem się tej nazwy). Pies, a w zasadzie to szczeniak, który przypomniał nam co znaczy być szczęśliwym posiadaczem czworonoga. Teraz to Klif buduje nam kolejne wesołe wspomnienia. I dla niego właśnie i jemu podobnych, jak i nam podobnych, postanowiliśmy zbudować ten sklep.

Dziś znów jestem psiarzem. I mam psiarzy wokół siebie. 
_
Karol Zielinski

Klif

Czemu kupować na Batogo?

NAJLEPSZE MARKI

Współpracujemy z tymi, którym ufamy. Z tymi, którzy oferują świetne produkty. Dla których psy to pasja, podobnie jak dla nas.

SPRAWDZONE PRODUKTY

Tylko produkty, które znamy. Tylko takie, które uznajemy za dobre jakościowo i warte polecenia. Innych tutaj nie znajdziesz.

TYLKO ONLINE

Działamy w Internecie. Dzięki temu możemy lepiej opowiadać historie i pokazać całych siebie. Tu nas poznasz, polubisz i nam zaufasz.

Wciąż nie wszystko jasne?

Masz dodatkowe pytania? Nie wszystko jest jasne? A może chcesz po prostu porozmawiać? Jesteśmy tu dla Ciebie, tak więc śmiało! Odzywaj się, kontaktuj. Porozmawiajmy jak psiarz, z psiarzem.

"Od psiarzy, dla psiarzy. Tu znajdziesz wszystko, czego pies, czy jego człowiek chcą i potrzebują."
Karol Zielinski
batogo.pl
X